Czy ja straciłam głowę???

To może być dziwne ale chyba straciłam głowę dla Węgier. Pewnie nie którzy zastanawiają się dlaczego i że to dziwne.  Na Węgrzech czuje się o wiele lepiej niż w Polsce. Po za tym jak przyjeżdżam do pewnej miejscowości to czuje się tam jak w domu. Mam dużo tam znajomych i trochę znam ludzi tam z widzenia. Po za tym poznałam kogoś tam. Nie ważne kto to jest. Nie ważne jaką mam z tą osobą relacje. Najważniejsze jest to czy dogaduje się z nią. Mój przyjaciel. Straciłam tak głowę dla Węgier, że zaczęłam uczyć się języka Węgierskiego, czytam dużo o historii tego państwa, oglądam sobie filmiki i słucham muzyki. Choć już trochę słówek znam to i tak mam bardzo dużo nauki i mam nadzieje że nauczę się tak żeby mogła się tam dogadać.

Życie tam może nie takie jak w Polsce. Wiem o tym. Ale…

jak to powiedziała jedna autorka felietonu Pani Katarzyna ( „Polka bez granic” z „Wysokich Obcasów„):

„Miłość jest ślepa i ja taką bezwarunkową miłością pokochałam Węgry. Ze wszystkimi wadami. Zawsze, kiedy się zakochiwałam, to na zabój, z pełnymi konsekwencjami. Tylko mając odważne serce można być szczęśliwym w życiu.”

I to życzę wam wszystkim.

Pozdrawiam Wszystkich,

M.

 

240px-Hungary_in_European_Union.svg

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *